Jeszcze w grudniu 2015 roku liczba osób, które posiadały instalacje fotowoltaiczne w Polsce liczyła ponad 4 tysiące. Obecne prognozy Ministerstwa Klimatu i Środowiska przewidują, że w pierwszym kwartale 2022 roku liczba prosumentów przekroczy 1 milion. Z pewnością tak duża liczba instalacji fotowoltaicznych może powodować problemy w całym systemie elektroenergetycznym. Dlatego też, dotychczasowy, bardzo korzystny sposób rozliczania się małych wytwórców energii z zakładami energetycznymi – net metering – ma zostać zmieniony na zupełnie nowy. Czy zmiana przepisów i net – billing mocno odbije się na nowych inwestycjach w fotowoltaikę?

Co to jest net – billing? 

Obecny system rozliczeniowy, czyli net – metering jest systemem opustów. Oznacza to, że 70 – 80% energii uzyskanej ze słońca jest kompensowane prosumentom przez dystrybutorów energii elektrycznej. Ta wartość zależy od mocy instalacji, jaką posiada użytkownik – granicą jest 50 kW, której nie może przekroczyć właściciel paneli fotowoltaicznych. Jednocześnie te rozliczenia odbywają się w jednostce energii – kWh. 

Proponowany net – billing oznacza zmianę sposobu rozliczeń na system finansowy – kalkulacje będą odbywały się w złotówkach. Różnice między energią wprowadzoną do obrotu a pobraną będą ustalane według ceny giełdowej – tzw. RDN. System kompensat ustąpi depozytowi, na którym będzie dopisywana wartość energii wytworzona przez prosumenta. Większy nacisk ma być kładziony na bieżące wykorzystanie energii, czyli autokonsumpcję. 

Cechy nowego systemu rozliczania się z prosumentami 

Zmiany w rozliczaniu się sektora energetycznego z użytkownikami ogniw fotowoltaicznych są bardzo istotne. Dlatego warto wymienić najważniejsze cechy nowego systemu net – billing, decydujące o opłacalności montowania instalacji w gospodarstwie domowym. Należą do nich: 

  • zmiana systemu rozliczeniowego prądu z barterowego na wartościowy, 
  • występowanie różnic pomiędzy cenami energii eksportowanej a importowanej, obecnie te proporcje wynoszą 1:1, 
  • nadwyżki energii będą wyceniane po cenie rynkowej
  • po upływie pełnego okresu rozliczeniowego 20% nadwyżek wypracowanych w każdym miesiącu będzie zwracana prosumentowi, 
  • 12 miesięcy na wykorzystanie zgrodmadzonej energii
  • autokonsumpcja wytworzonej energii będzie miała większe znaczenie dla zachowania opłacalności w czasie korzystania z ogniw fotowoltaicznych
  • sprzedaż nadwyżek nie będzie objęta VAT ani PIT

Część z tych zmian będzie niekorzystna dla użytkowników paneli. Będzie to głównie wynikało z dysproporcji pomiędzy cenami hurtowymi a detalicznymi i z konieczności używania wytworzonego prądu w momencie, gdy jego sprzedaż będzie bardziej opłacalna. 

Czy net – billing będzie niekorzystny dla prosumentów? 

Zgodnie z raportem opracowanym przez dr Jana Rączkę, obecny czas zwrotu z inwestycji w panele fotowoltaiczne waha się od 5,28 do 5,81 lat. Różnice wynikają z różnych stawek energii, które naliczają najważniejsi operatorzy na rynku energetyki. W przypadku wprowadzenia rządowego projektu, który ma wdrożyć system net – billing, czas zwrotu wydłuży się do okresu od 8,69 do 9,93 lat.

Pamiętajmy, że nowe przepisy będą obowiązywały dla instalacji uruchomionych od 1 kwietnia 2022 roku. Z pewnością sposobem na ograniczenie strat wynikających z nowego sytemu jest zwiększenie autokonsumpcji w okresie pracy instalacji. Również bardzo dobrym rozwiązaniem będzie zakup magazynu energii, który będzie pobierał nadwyżki energii. W wyniku zwiększenia popytu na magazyny ich cena z pewnością spadnie. Dodatkowo kolejna edycja programu Mój Prąd umożliwi dofinansowanie do magazynów. Dzięki czemu zwiększona zostanie efektywność zarządzania wyprodukowaną energią elektryczną.

Skąd pochodzi potrzeba zmiany obecnego systemu opustów? 

Wspominany już dynamiczny wzrost liczby instalacji i ogniw fotowoltaicznych w systemie elektroenergetycznym spowodował problemy wśród sprzedawców energii elektrycznej. Dlatego zdaniem najważniejszych dostawców prądu duża liczba ogniw powoduje przeciążenia w sieci, zwiększając poziom napięcia. Z pewnością wiąże się to ze stratami z tytułu odbioru nadwyżek energii, która nie może być przesyłana w dowolnym czasie. Podczas gdy infrastruktura energetyczna jest przestarzała i nie nadaje się do obsługi wielu rozproszonych źródeł energii odnawialnej. Do tego dochodzą zmiany w przepisach unijnych, nakładające na rząd przeprowadzenie regulacji w obszarze OZE, które premiują system net – billing.